Iza Trojanowska nie nagrywa przebojów, więc wyspecjalizowała się w dawaniu rad Pierwszej Damie.

Opublikowano: 07.06.2025 r.

Artyści i "artyści", rozczarowani rzeczywistością, dają, bądź wyraz swemu oburzeniu, bądź dobre rady. Trojanowska przyłączyła się do stada.
Kilka dni temu skrytykowałem odpustowy szmelc Trojanowskiej.
Nie sądziłem, że ponownie przyjdzie mi wspomnieć Trojanowską, tyle że w jeszcze gorszych okolicznościach.
Otóż popularna niegdyś piosenkarka (znamienne, że media przedstawiają ją jako gwiazdę jakiegoś „Klanu”, pomijając efektowną, choć krótką, karierę z Budką Suflera i Stalowym Bagażem) postanowiła dać radę przyszłej Pierwszej Damie.
Media piszą, że „nie gryzła się w język”.
Jakież zatem jest to szczere, bezkompromisowe wyznanie gwiazdy, niech już będzie, „Klanu”?
Otóż postawiła Marcie Nawrockiej za wzór tandeciarę od właściwego spożywania bezy, małżonkę pospolitego pijaczyny i starego komucha, czyli „niedościgniony wzór” – Jolantę Kwaśniewską.
Ponoć spotkała ją na balu charytatywnym w Berlinie i była pod wielkim jej wrażeniem.
„Tak, ja poznałam panią Jolantę w Berlinie na balu charytatywnym, chyba w hotelu Kempinski. Dużo mówiła o miłości do dzieci, o tym jak by im w najlepszy sposób pomóc. Jest ciepłą kobietą z wielką klasą i nic dodać nic ująć”
Jak niewiele trzeba, by wywrzeć na Trojanowskiej wrażenie!
Wystarczy „dużo mówić o miłości do dzieci”.

Izabela Trojanowska (źródło obrazu: Wikipedia)

źródło obrazu: Wikipedia

Autor: Adam Haatsch

0 Komentarze
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane posty

Rock On 1975 [1996]Bardzo dobra seria kompilacji z muzyką lat siedemdziesiątych. Bardzo dobra jakość dźwięku, wyważone proporcje pomiędzy hitami wspominanymi do (...)
Mr. Owczarek, Allegro i PayU.Jak stracić (czasowo) pieniądze, zostać osobaczony i dostać negatywa.
Bartók – Piano Concerto No. 2, Stravinsky – Concerto For Piano And Wind [Stephen Bishop, Colin Davis] 1968Bartok nie należy do moich ulubieńców, ale z dziwnych powodów kupuję niektóre płyty. Czy kupiłem ją dla Stawińskiego? Nie pamiętam. Ale słucham (...)