Rock On 1975 [1996]

Opublikowano: 23.08.2020 r.

Bardzo dobra seria kompilacji z muzyką lat siedemdziesiątych. Bardzo dobra jakość dźwięku, wyważone proporcje pomiędzy hitami wspominanymi do dzisiaj i tymi mocno już zapomnianymi. Idealna rzecz na słoneczne, letnie popołudnie. Takie jak dzisiaj.

Rock On 1975  [1996]
CEMA Special Markets ROK-2-1975 [S21-18693]
4 out of 5 stars (4 / 5)

Tracklist:

1 KC & The Sunshine Band That’s The Way I Like It 3:00
2 Hot Chocolate You Sexy Thing 3:31
3 Silver Convention Fly, Robin, Fly 3:17
4 Average White Band Pick Up The Pieces 3:01
5 Ace How Long 3:21
6 Minnie Riperton Lovin’ You 3:22
7 Pilot Magic 3:02
8 Eric Carmen All By Myself 4:16
9 Grand Funk Railroad Bad Time 2:54
10 Natalie Cole This Will Be (An Everlasting Love) 2:48
11 Sweet Sensation Sad Sweet Dreamer 3:19
12 Tavares It Only Takes A Minute 3:13

Uwielbiam składanki z muzyką pop/rock z lat siedemdziesiątych. Najlepiej takie, które poza „obowiązkowymi”, do znudzenia powtarzanymi na każdej składance pozycjami, prezentują także zapomniane przeboje. I tak jest tutaj i na innych płytach z serii.
Jest KC & The Sunshine Band, Hot Chocolate, , Average White Band, Pilot („Magic”, cóż by innego), Eric Carmen (z „All By Myself”, a jakże), Grand Funk Railroad (ich obecność przyjemnie mnie zaskoczyła), Natalie Cole, Tavares, ale także Ace, Silver Convention czy Minnie Riperton, którą ostatnio kolekcjonuję na winylach.

Trzeba przyznać, że ta seria kompilacji z muzyką lat siedemdziesiątych jest godna polecenia. Bardzo dobra jakość dźwięku, wyważone proporcje pomiędzy hitami wspominanymi do dzisiaj i tymi mocno już zapomnianymi. Idealna rzecz na słoneczne, letnie popołudnie. Takie jak dzisiaj.

Płyta kupiona bez bookletu. Zwykle takich płyt nie kupuję. Tym razem trudno było się oprzeć. W koszu była jeszcze jedna. „Rock On 1976”. W takim samym stanie. Też się nie oparłam. Zaraz wyląduje w szufladzie odtwarzacza, jak tylko nacieszę się rokiem 1975.

Rock On 1975 [1996]

Autor: Barbara Neumann

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane posty

Perry Como – Till The End Of Time. The Early Hits 1936-1945 [1996]Perry Como, lojalny syn Canonsburga w Pensylwanii (czego nie można powiedzieć o innej muzycznej sławie - Bobbym Vintonie) w swych (...)
Z panem Telemannem powrót do domu.Mocno zubożona materialnie, z nadzieją jednak na rekompensatę w postaci ubogacenia duchowego, wróciliśmy z panem Telemannem do domu.
Rock On 1975 [1996]Bardzo dobra seria kompilacji z muzyką lat siedemdziesiątych. Bardzo dobra jakość dźwięku, wyważone proporcje pomiędzy hitami wspominanymi do (...)