Krepel plus cztery krążki z targu.

Opublikowano: 27.03.2021 r.

Jak zwykle. Nie da się wrócić bez płyty. Eddie Money, Kiss i 30 hitów z lat 70-tych za jedyne 3 dolary.

Cel porannego… skłamałam, przedpołudniowgo, sobotniego wyjazdu na Farmer’s Market był jeden. Wysokokaloryczny krepel* obficie nadziany coconut custard.
Szybko przeszłam stoiska z przeróżnością starannie omijając te z płytami. Dochodząc do działu meblowego, postanowiłam sobie pofolgować i ulec muzycznemu uzależnieniu. Wszak to ostatnie stoisko, na którym leżała niewielka ilość płyt CD (trzy stosiki, na oko po 10 płyt), z merajakerejami czy inną, nieciekawą muzycznie ofertą.
Ryzyko zakupu czegokolwiek niewielkie. Niewielkie? Nothing to lose?
Eddie Money – „Nothing To Lose” z 1988 roku, Kiss – „Psycho-Circus” z 1998 oraz świetna, dwupłytowa składanka Time Life – „Sweet Soul Of The 70s”. To część większej całości (11CDs), którą od jesieni mam zamówioną w bibliotece i czekam, czekam, czekam… Kolejka oczekujących liczy 14 osób, płyty każdy może trzymać 3 tygodnie…
Każda z płyt po dolarze. Roztrwoniłam 4 dolary 10 centów.

* (śl.) pączek

Autor: Barbara Neumann

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane posty

Kasetowa ściana. Relikt przeszłości w nowej roli.Kolejny, niebanalny przykład na twórcze wykorzystanie przedmiotów, które dawno utraciły swą podstawową funkcję.
Mr. Owczarek, Allegro i PayU.Jak stracić (czasowo) pieniądze, zostać osobaczony i dostać negatywa.