Limonowcy

Opublikowano: 10.03.2013 r.

Niedzielny poranek, godzina 9.25. Otwieram laptopa. Pierwsza informacja na wszystkich portalach dotyczy kabaretu Limo. Nie wiem czy bardziej żenująca jest wiadomość o wyjątkowo „odważnym” w treści skeczu czy komentarze.

Niedzielny poranek, godzina 9.25. Otwieram laptopa. Pierwsza informacja na wszystkich portalach dotyczy kabaretu Limo. Nie wiem czy bardziej żenująca jest  wiadomość o wyjątkowo „odważnym” w treści skeczu czy komentarze. Nasze Panie kabaretki i Panowie kabareciarze zazwyczaj bazują na prymitywnej przebierance, odwoływaniu się do polskiego pijaństwa i odgrywaniu obrzydliwych historyjek z zataczającymi się, bełkoczącymi, prymitywnymi neandertalczykami. Te bezmózgowce to oczywiście nasze mamusie, tatusiowie, bracia, mężowie, nasze śliczne, niewinne córeczki. Następny temat to seks w najobrzydliwszej, wulgarnej postaci. Kiedyś byłam oburzona  brakiem reakcji publiczności.

Teraz z lubością obserwuję jak eleganckie panie ze swoimi rycerzami wprost zaśmiewają się z tego kloacznego dowcipu. Trudno się potem dziwić, że ci  dzielni panowie wytłukują  swoją męskość na buźkach  pań  i nikt nie reaguje a czasem wiernie sekunduje takim kabaretowym ekscesom. Następny temat na solidną zabawę to bezzębni ,zdemenciali, ledwo poruszający się staruszkowie. Naprawdę przezabawne!!!

A dzisiaj na tapecie Limowców Kościół, religia, papież… i dobrze tchórze. Sądząc po ostrości wypowiedzi dama oraz dżentelmeni z kabaretu Limo nie skorzystają z usługi ślubu kościelnego, nie ochrzczą swoich dzieci, nie poślą do komunii i doczekają końca swoich dni pełni pogardy dla tej ohydnej instytucji. Kościół też jest bez kręgosłupa. Jeżeli świat byłby normalny to ta banda czworga powinna być wykluczona ze społeczności chrześcijańskiej.

Jakżeby ta czwórka tchórzliwych pajaców urosła w oczach współbraci Polaków atakując z równą odwagą  islam i islamistów, którzy autentycznie zagrażają naszej cywilizacji.

Ale na to nigdy się nie poważą…

Autor: Julia Osa

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane posty

Wagner – Siegfried’s Rhine Journey, Funeral Music (Götterdämmerung), Prelude and Liebestod (Tristan und Isolde)Wiekowa płyta w pięknej okładce. Dobrze podany (przed 66 laty) fragment "Pierścienia Nibelungów".
Skarb PaństwaDobry wieczór Państwu. W dzisiejszej odsłonie historia człowieka – nietuzinkowego, z przerośniętym aparatem osobowości i wielolicową facjatą, (...)
Tom Jones – Say You’ll Stay Until Tomorrow [1977]Tom Jones pozostawał zawsze gdzieś na obrzeżach moich muzycznych zainteresowań. Zwłaszcza w twórczości wykraczającej poza kilka pierwszych (...)