Tom Jones – Say You’ll Stay Until Tomorrow [1977]

Opublikowano: 21.06.2019 r.

Tom Jones pozostawał zawsze gdzieś na obrzeżach moich muzycznych zainteresowań. Zwłaszcza w twórczości wykraczającej poza kilka pierwszych albumów. Nigdy nie byłem zbyt ciekaw tego co robi i nie poszukiwałem jego nagrań. Ale czasem cena i impuls jest dobra zachętą do zapoznania się z kolejną nieznaną, na pozór nieciekawą ofertą.

Tom Jones – Say You’ll Stay Until Tomorrow

Epic PE 34468

Epic PE 34468

Rok wydania: 1977

4 out of 5 stars (4 / 5)

Tracklist:

Say You’ll Stay Until Tomorrow
One Man Woman
Anniversary Song
When It’s Just You And Me
Papa
Take Me Tonight
At Every End There’s A Beginning
Come To Me (Theme From „The Pink Panther Strikes Again”)
We Had It All
Have You Ever Been Lonely

Tom Jones pozostawał zawsze gdzieś na obrzeżach moich muzycznych zainteresowań. Zwłaszcza w twórczości wykraczającej poza kilka pierwszych albumów. Nigdy nie byłem zbyt ciekaw tego co robi i nie poszukiwałem jego nagrań. Ale czasem cena i impuls jest dobra zachętą do zapoznania się z kolejną nieznaną, na pozór nieciekawą ofertą.
Nie żałuję. Dziesięć ładnych piosenek w stylu tak charakterystycznym dla lat 70-tych. W estetyce którą coraz bardziej doceniam, zapewne z powodów sentymentalnych.
Są dwie piosenki Paula Anki (nieśmiertelna „One Man Woman” oraz „Papa” – obie ukazały się dwa lata wcześniej na albumie Anki – „Times Of Your Life”), temat z „Różowej Pantery” Manciniego oraz śliczna „Anniversary Song” Jolsona.
Brawo Tom Jones!

 

Epic PE 34468

Epic PE 34468

Epic PE 34468

Epic PE 34468

Tagi: ,

Autor: Adam Bach

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Powiązane posty

Witam w Teatrze DysharmoniaSzanowni Państwo, witam w Teatrze Dysharmonia. Dzisiejszego wieczoru, nasza reprezentacyjna sztuka – Wkurzenie.
Perry Como – Till The End Of Time. The Early Hits 1936-1945 [1996]Perry Como, lojalny syn Canonsburga w Pensylwanii (czego nie można powiedzieć o innej muzycznej sławie - Bobbym Vintonie) w swych (...)
Jimmy Buffett – Beach House On The Moon [1999]Płyta Jimmy'ego Buffetta w moim odtwarzaczu to zawsze przypadek doprawiony odrobiną ciekawości. Tak jest i w tym przypadku.